Latem osy przy domu nie są niczym niezwykłym. Pojedynczy owad przy tarasie czy otwartym oknie zwykle nie oznacza problemu. Inaczej wygląda sytuacja, gdy osy albo szerszenie przez cały dzień latają w jedno miejsce, na przykład pod dach, za elewację lub do skrzynki rolety.
Taki ruch może świadczyć o gnieździe ukrytym w konstrukcji budynku. Nie zawsze da się je zobaczyć z zewnątrz.
Makos Pest Control zajmuje się dezynsekcją i zwalczaniem owadów , w tym usuwaniem gniazd os i szerszeni w domach, budynkach gospodarczych i na posesjach prywatnych.

Najłatwiej zauważyć gniazdo zawieszone w altanie albo pod dachem. W domach często wygląda to inaczej. Owady wykorzystują niewielkie szczeliny i przestrzenie, których z zewnątrz prawie nie widać.
Gniazda spotykamy pod dachówkami, w podbitce, za elewacją, na strychach, w garażach i budynkach gospodarczych. Osy mogą wykorzystać także przestrzeń pod tarasem albo otwory w ziemi.
Jeśli co chwilę kolejny owad znika w tym samym otworze, prawdopodobnie nie jest to przypadek. Warto wtedy obserwować miejsce z bezpiecznej odległości.

Osa przelatująca przez ogród zwykle nie jest powodem do alarmu. Większe ryzyko pojawia się blisko gniazda, zwłaszcza gdy znajduje się ono przy drzwiach, tarasie, balkonie albo innym miejscu używanym codziennie.
Osa może użądlić kilka razy. Najczęściej pojawia się ból, zaczerwienienie i obrzęk. Znacznie poważniejsze mogą być reakcje u osób uczulonych na jad.

Sam widok pojedynczego szerszenia nie oznacza, że owad zaatakuje. Problem zaczyna się przy gnieździe. Próba jego strącenia albo rozbierania miejsca, w którym znajduje się kolonia, może sprowokować owady.
Szczególnie źle może skończyć się taka próba na strychu lub drabinie, gdzie trudno szybko odejść od gniazda.
Zalewanie gniazda wodą, zatykanie otworu pianką albo strącanie go kijem to pomysły, które regularnie pojawiają się w internecie. Kłopot w tym, że często widać jedynie wejście do gniazda.
Nie wiadomo, jak duża jest kolonia, gdzie dokładnie znajduje się gniazdo i czy owady mają inne wyjście.
To częsty przypadek w domach jednorodzinnych. Na początku widać kilka os przy ścianie. Po krótkiej obserwacji okazuje się, że wszystkie wlatują w tę samą szczelinę.
Samego gniazda nie widać, ponieważ znajduje się głębiej. Opryskanie kilku owadów latających przed elewacją nie usuwa wtedy źródła problemu.

Przed wykonaniem zabiegu trzeba ustalić, którędy owady wchodzą i gdzie może znajdować się kolonia. Inaczej wygląda praca przy odsłoniętym gnieździe w altanie, a inaczej przy gnieździe za elewacją.
Jeżeli owady regularnie wlatują pod dach, za elewację albo do podbitki, warto sprawdzić, jak wygląda profesjonalne usuwanie gniazd os i szerszeni .
Przy pojedynczej osie nie ma powodu wzywać firmy. Zgłoszenie ma sens, gdy widać wyraźną aktywność kolonii albo miejsce gniazda znajduje się blisko ludzi.
Przy większej aktywności owadów problem może wymagać profesjonalnej dezynsekcji . Sposób działania zależy od miejsca gniazda, dostępu do niego i konstrukcji budynku.
Nie każde gniazdo na prywatnej posesji wymaga interwencji straży pożarnej. Straż zajmuje się przede wszystkim sytuacjami, w których występuje bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia. Typowe zgłoszenia z prywatnych domów trafiają często do firm zajmujących się dezynsekcją.
Wystarczy opisać, gdzie pojawiają się owady i od kiedy je obserwujesz. Jeśli miejsce wejścia da się bezpiecznie sfotografować z większej odległości, zdjęcie może ułatwić ocenę sytuacji.
Nie podchodź bliżej tylko po to, żeby zrobić lepsze zdjęcie.

Od czasu do czasu spójrz na podbitkę, okolice rynien, rolety zewnętrzne i szczeliny przy elewacji. Nie trzeba zaglądać do środka. Wystarczy sprawdzić, czy owady stale korzystają z jednego otworu.
Im wcześniej zauważysz taki ruch, tym łatwiej ocenić, gdzie znajduje się problem.
Obsługujemy zachodnie Mazowsze oraz część województwa łódzkiego. Kliknięcie nazwy miejscowości prowadzi do odpowiedniej strony lokalnej.
Opisz, gdzie widzisz owady. Jeśli działamy w Twojej miejscowości, ustalimy możliwość interwencji.